Nie wchodzę w to emocjonalnie, raczej ustalam sobie mały budżet i tyle, żeby nie było presji. Najważniejsze czego się nauczyłem, to żeby nie próbować „gonić strat”, bo to zawsze kończy się jeszcze większym bałaganem. E-sport jest na tyle dynamiczny, że czasem lepiej po prostu oglądać i cieszyć się meczem niż podejmować decyzje co minutę.
9 Views

