Zauważyłem ostatnio, że niektóre nowoczesne serwisy rozrywkowe chwalą się gigantycznymi bazami treści — do dyspozycji jest tam czasami nawet ponad 10 000 pozycji. Zastanawiam się, jak to wygląda w praktyce. Czy tak duża różnorodność faktycznie podnosi komfort użytkowania, czy po prostu utrudnia znalezienie czegoś wartościowego? Do tej pory korzystałem z platform o mniejszej skali i wszystko było czytelne. Czy ktoś z Was ma doświadczenie z tak dużymi serwisami i może powiedzieć, jak sprawdzają się tam systemy filtrowania i wyszukiwarki? Da się w tym łatwo odnaleźć ulubione formaty czy tylko traci się czas?
8 Views

